Hot – Dog vs. SMS.

To wszystko niby takie proste. Robimy biznes, znajdujemy klientów, oni zarabiają na naszej pracy, my zarabiamy na ich zamówieniach i tak to się toczy od lat. Co jednak jeśli postaramy się pomyśleć trochę mniej schematycznie i połączyć w obrębie jednego projektu dwie kompletnie inne branże?

Amerykanie, jak zwykle, wpadli na fantastyczny pomysł i postanowili zaprzęgnąć marketing mobilny do promocji hot dogów. Zdajemy sobie sprawę z tego, że może to brzmieć jak żart, ale obie firmy podeszły do pomysłu na poważnie, a co najważniejsze odniosły spory sukces.

 

Akcja promująca słynne Chicago-Style Hot Dogs została zorganizowana przez firmę Vienna Beff( jednego z największych w mieście dostarczycieli tego typu przekąsek) oraz lidera na rynku marketingu mobilnego firmę Vibes. Akcja, która rozpoczęła się w kwietniu 2010 roku miała na celu zwiększenie zainteresowania siecią barów firmy Vienna Beff, która od jakiegoś czasu musiała mierzyć się ze sporą konkurencją. Promocja polegała na wysyłaniu sms-ów z „kuponami” promocyjnymi zachęcającymi do jak najczęstszego odwiedzania sieci. Podczas całego okresu trwania akcji rozesłano ponad 600.000 wiadomości, które zdecydowanie zwiększyły sprzedaż i sprawiły, że Vienna Beff znów zasiadła na pierwszym miejscu jako producent najbardziej typowych przysmaków Wietrznego Miasta.

Faktem najważniejszym dla naszej branży (bo nasza produkcja hot dogów nie wychodzi poza domową kuchnię) jest to, że Vibes dostarczał całą usługę za darmo. Jest to szczególnie ważne ze względu na fakt, że sporo uczestniczących w programie restauracji działa na zasadzie franchisingu i ich właścicieli nie byłoby najzwyczajniej w świecie stać na korzystanie z usług lidera na amerykańskim rynku promocji mobilnej.

Co z tego miało Vibes? Poza świetną, ponad roczną, promocją wśród innych firm udało im się zdobyć bazę ponad pół miliona kontaktów przydatnych przy dalszych działaniach stargetowanych na branżę spożywczo – gastronomiczną. Wspaniałe prawda?

Na koniec w bonusie przepis na tradycyjnego hot doga rodem z miasta Bulls i Michaela Jordana:

– parówkę smażymy na grillu z obu stron uważając aby się nie spaliła

– wrzucamy do bułki

– dodajemy musztardę i ketchup (choć ponoć w przypadku Chicago Hot Dog to zbrodnia)

– dodajemy pomidora i kiszonego ogórka (lub jak kto woli pikle)

– całość polewamy relish czyli sosem z marynowanego ogórka zmiksowanego z kawałkami mięty

– dodajemy papryczki jalapeno

Smaczności!

Leave a Reply